login:   hasło:    zapamiętaj      Zarejestruj się!
|
Aktualnie przebywasz na stronie wraz z 61 czytelnikami Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy
Darek Faron | 01.08.09; 01:03

FELIETON: Upadek 'The Special One'

O tym, kim był Jose dla Chelsea Londyn wszyscy dobrze wiedzą. Pozostaje jednak pytanie: kim jest teraz? Uwielbiany na Stamford Bridge trener kilkoma swymi wypowiedziami bez wątpienia podpadł wszystkim fanom ‘The Blues’. Zawsze w środowisku piłkarskim powtarzano : można go kochać, lub nienawidzić. Wydaje się jednak, że po ostatnim sezonie wielu kibiców ( zwłaszcza kibiców Chelsea! ) ma uczucia . . . mieszane. Aby jednak zrozumieć to wszystko, należy cofnąć się do początku pracy Mourinho w Londynie.



Zaraz po finale Champions League Porto – Monaco Mourinho wsiadł do helikoptera, który zabrał go prosto na rozmowy z Romanem Abramowiczem. Odkąd Portugalczyk objął stery w drużynie , dla wszystkich sympatyków „Niebieskich” rozpoczął się piękny sen , trwający aż do meczu z Rosenborgiem. Drużyna wygrywała mecz za meczem , zdobywając pierwszy po pięćdziesięciu latach tytuł mistrza Anglii. Już od początku dało się wyczuć ogromną pewność siebie nowego menadżera. Dziennikarze przekonali się o tym na jednych z pierwszych konferencji prasowych po przybyciu Jose. Usłyszeli od niego słowa, które dziś dla każdego fana Chelsea mają wielką wartość :”I’m The Special One” . W następnym roku ,mimo niepowodzeń na europejskim placu, Chelsea wciąż pozostawała najlepsza w Anglii, a Mourinho nadal szokował. Jego kontrowersyjność z jednej strony budziła uwielbienie, z drugiej nienawiść . Każdy kibic futbolu pamięta , jak palcem przyłożonym do ust próbował uciszyć Anfield , lub gdy po meczu z Barceloną zapytał hiszpańskich żurnalistów jak jest po katalońsku „oszukiwać” ( w odniesieniu o grę Messiego ). Niezależnie od uczuć jakie budził szkoleniowiec, z jedną tezą na pewno zgadzają się wszyscy – Mourinho w znacznej mierze ubarwił rozgrywki w Premier League. Jednym z największych atutów Portugalczyka była umiejętność zjednania do siebie piłkarzy. Choć nie zawsze wszystko szło po ich myśli na boisku , mogli za swoim trenerem skoczyć w ogień. Przekonaliśmy się o tym najdobitniej w chwili, która dla niektórych zawodników zdawała się być najgorszą w karierze. Dwie godziny po zremisowanym u siebie meczu z Rosenborgiem kapitan John Terry dostał wiadomośc od Jose Mourihno dotyczącą odejścia trenera. Najbardziej jednak szokuje fakt, że na ostatnim spotkaniu z Portugalczykiem Didier Drogba – najlepszy strzelec drużyny – zwyczajnie się rozpłakał . Następnego dnia ogłosił , że opuści klub ze Stamford Bridge , jednak ostatecznie zmienił decyzję. Ta sytuacja ostatecznie potwierdziła „kult Mourinho” wyznawany przez piłkarzy The Blues . Kochali go bezgranicznie także kibice, którzy po odejściu trenera rozpoczęli mały protest. Po jego przejściu do Interu sytuacja uległa zmianie. Parę wypowiedzi i czynów ‘Wyjątkowego’ zadecydowały o tym, że dziś fani ‘The Blues’ darzą go o wiele mniejszą sympatią. Oto lista siedmiu grzechów głównych Jose Mourinho:

1.‘Zabiję Chelsea’
Pierwszym niepokojącym sygnałem była kontrowersyjna wypowiedzieć Mourinho ( która jego wypowiedź taka nie była !?), który bez powodu stwierdził na pewnej konferencji prasowej: „Oto moje przesłanie dla Chelsea: jeśli spotkamy się w Lidze mistrzów, zabiję was”. Później oczywiście przepraszał i podkreślał, jak ważnym klubem jest dla niego ten ze Stamford Bridge, jednak niesmak pozostał, zwłaszcza wśród kibiców. Portugalczyk obrażał i odgrażał się bowiem wszystkim naokoło, jednak nigdy nie wypowiadał się w takim tonie o londyńskim klubie, co wywołało małą sensację.

2.Polowanie na zawodników Chelsea
Fanom nie spodobało się również to, że ‘The Special One’ namawiał zawodników Chelsea do przeniesienia się na San Siro, gdzie obecnie pracuje. Zaczęło się od Franka Lamparda i Didiera Drogby. Obaj panowie bardzo cenili sobie współpracę z Portugalczykiem z czasów, gdy prowadził Chelsea, co miało ułatwić transfery. Piłkarze zdecydowali się ostatecznie pozostać na Stamford Bridge. Przed tym sezonem Mourinho zabiegał o kupno dwójki Ricardo Carvalho, Deco. Ten drugi był już tak pewny przejścia do ekipy ‘ Nerrazzurrich’, że otwarcie krytykował klub w mediach. Na jego nieszczęście, również tych transferów nie udało się sfinalizować, a w takiej formie jaką prezentował, Deco nie ma co liczyć na grę w podstawowej jedenastce. Nawet, gdyby dwójka piłkarzy opuściła ‘The Blues’, nikt nie rozpaczałby chyba długo. Miejsce Carvalho zajął w podstawowej jedenastce Alex, natomiast Deco jest na razie słusznie uważany za niewypał transferowy Luiza Felipe Scolariego. Mały żal fanów do Mourinho jednak pozostał, zwłaszcza jeśli chodzi o próbę ściągnięcia do siebie Drogby i Lamparda.

3.Jose zaczyna się gubić ?
Od początku przedstawiał się i kreował jako ‘wyjątkowy’. Ostatnio natomiast stwierdził, że ze składem, który ma , ciężko będzie wygrać z Interem Ligę Mistrzow, ponieważ ‘nie jest on Harrym Potterem i nie potrafi dokonywać cudów’. Można przytoczyć także inne przykłady, świadczące o braku logiki w wypowiedziach trenera. Przed jedną z kolejek Serie A dumnie powiedział, że nie patrzy na poczynania rywali do tytułu i nie obchodzą go żadne mecze prócz spotkań Interu . Po zwycięskim meczu na konferencji stwierdził: Teraz pozostaje tylko włączyć telewizor i oglądać wieczorny mecz Milanu. Mourinho podczas pracy w Anglii uważany był za mistrza ‘gierek’ psychologicznych. Jego słowa zawsze miały oddziaływać na rywala, nigdy wcześniej nie były jednak ze sobą sprzeczne. Z jego wypowiedzi można bowiem wywnioskować dziwną prawdę : Jose jest wyjątkowym, najlepszym trenerem, ale jeśli ma zawodników, których chce. Bo przecież cudów nie potrafi dokonywać…

4.Mourinho – wieczny zwycięzca
Ostatnimi czasy Portugalczyk znów zadziwił swą wypowiedzią na temat Chelsea.: Odkąd odszedłem. Zostałem mistrzem ponownie, oni tego nie dokonali. Znów jestem zwycięzcą, oni nie . Przyzwyczailiśmy się do tego, że Jose spostrzega ludzi w kategoriach zwycięzca- przegrany. Tym razem jednak przesadził. Chelsea pod wodzą Hiddinka grała fantastycznie. Odpadła z Champions League głównie przez błędy sędziego podczas rewanżowego meczu z Barceloną. Przejmijmy jednak na chwilkę filozofię Mourinho. Jose – zostałeś zatrudniony w Interze, aby wygrać Ligę Mistrzów. Odpadłeś z niej w 1/8 finału z Manchesterem – przegrałeś!



5.Atak na Arnesena i brak szacunku
W czasie najbliższego meczu Chelsea-Inter Mourinho miał ‘zabić’ swój były klub. Okazja nadarzyła się podczas tournee po Stanach Zjednoczonych, gdzie obie drużyny rozegrały spotkanie towarzyskie. ‘The Blues’ zwyciężyli pewnie z bezbarwnym Interem po bramkach Drogby i Lamparda. Po meczu Portugalczyk zaprezentował swoje show. Zaczął biegać i obrażać wszystkich związanych z klubem ze Stamford Bridge. Najwięcej dostało się Frankowi Arnesenowi - dyrektorowi sportowemu Chelsea. Podobno jeszcze w czasie pracy Mourinho w Anglii współpraca nie układała się miedzy panami za dobrze. Jedno jest jednak pewne - ‘The Special One’ po raz kolejny nie okazał należytego szacunku Chelsea.

6.Mourinho chce do United
Prawdziwą burzę wśród fanów Chelsea wywołało stwierdzenie Jose, że chętnie zastanowiłby się nad propozycją z Manchesteru i zastąpił Alexa Fergusona. Wszyscy kibice ‘Niebieskich’ bez wątpienia poczuli się w pewien sposób zdradzeni. Większość z nich ( a właściwie z nas ) marzy pewnie tylko o tym, aby wygrać z ‘Czerwonymi Diabłami’ prowadzonymi przez Mourinho !

7.Motto trenerskie już nieaktualne
Brzmi ono : ‘Nie jestem najlepszym trenerem na świecie, ale nie znam lepszego ode mnie. Po zdobyciu dwóch tytułów Premier League nikt nie miał wątpliwości, że Jose jest najlepszy i żaden trener nie poukłada drużyny lepiej. Styl gry co prawda nie zachwycał, lecz wyniki mówiły same za siebie. Choć mało kto w to wierzył, pojawił się na Stamford Bridge ktoś, kto ‘przebił’ Mourinho. W okresie pracy tego trenera drużyna grała skutecznie i pięknie, a on sam wyróżniał się raczej skromnością niż aroganckimi wypowiedziami. Ten człowiek to Guus Hiddink. Holender zdobył z drużyną jedynie Puchar Anglii, lecz zadecydowały o tym najbardziej krótki czas pracy i spora strata do United w momencie, gdy Hiddink przejmował drużynę. Już wcześniej zapowiedział, że z powodu pracy w reprezentacji Rosji będzie pracował w Chelsea tylko do końca sezonu. Nikt jednak nie przypuszczał, że będzie to tak wielka strata.




Mourinho to z pewnością bardzo barwna postać. Mimo jego ostatnich wypowiedzi, należy darzyć go ogromnym szacunkiem ze względu na to, jaką rolę odegrał w Chelsea. Choć wielu fanów Chelsea go znienawidzi, są też pewnie tacy, którym pozostała słabość do Portugalczyka. Wszystkie dziwne i kontrowersyjne wypowiedzi Jose potwierdzają według mnie jedną tezę : Mourinho to wielki trener i psycholog, ale nie wielki człowiek.


Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis CFCpoland.com nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby które się tego dopuściły będą banowane bez możliwości odwołan
  batman015 | 01.08.2009; 01:13
batman015
Według mnie wiele, bardzo wiele zawdzięczamy Mourinho, ale był, jest i najprawdopodobniej będzie arogancki i niekiedy bezczelny. Owszem czasami to się może podobać, ale czasami na prawdę irytuje. Do tego dochodzi wieczne wychwalanie się pod niebiosa jaki to on cudowny nie jest, a do przyznania się do błędu to już mu nie prędko. Niektórzy marzą o tym żeby wrócił na SB. Ja uważam, że to nie byłaby ta sama drużyna. Za czasów gry w Chelsea, kiedy to tak zachwycaliśmy, wszyscy chcieli nas pokonać, wszyscy chcieli nas rozpracować. W pierwszych dwóch sezonach w Premiership to się nie udało, lecz potem sytuacja zaczęła się zmieniać. Remisowaliśmy coraz więcej spotkań, graliśmy bardzo mizernie. W końcu Mourinho wyleciał i wg mnie w pewnym stopniu sobie na to zasłużył, swoją pychą i arogancją!
  DidierDrogba | 01.08.2009; 08:39
DidierDrogba
batman015 całkowicie się zgadzam się, wiele mu zawdzięczamy, ale czasy Mourinho po prostu na Stamford Bridge dobiegły końca i nie ma potrzeby aby on tu kiedykolwiek wracał. miejmy nadzieję, że obecny trener zostanie z nami przez kilka lat a nie pół roku/rok jak to zwykle bywa ostatnio w Chelsea.
  gruppenfuhrer wolf | 01.08.2009; 09:26
gruppenfuhrer wolf
Mourinho to dobry trener ale patrząc na Chelsea to wygrać z nią mistrzostwo to żadna sztuka taki skład i taka organizacja w klubie tu nei trzeba dobrego trenera co pokazał Grant może nic nie wygrał ale nei dlatewgo że był gorszy od Mourinho tylko zabrakło kilka centymetrów do szczęścia w Moskwie Prawdziwy test trenerski ma Mourinho w LM gdzie spotyka się z najlepszymi trenerami świata i tu widać jakim jest trenerem regularne baty od Beniteza (bramka była czy nie i tak wówczas byłby karny i czerwona kartka dla Cecha) a ostatnio od Fergusona to pokazuje że Mourinho jest mądry w gębie owszem raz wygrał LM ale to był sezon cudów i mecze typu Milan Deportivo czy Monaco Real!!!! Powtórze jeszcze raz Mourinho narzeka na skład Interu gdyby był tak świetnym trenerem wygrał by tym składem skoro ma tak genialną taktykę itd Wenger ma o wiele słabszy skład a Arsenal dociera do 1/2 w LM!!!!!!!!!!!
  Berith | 01.08.2009; 10:41
Berith
Zacznijmy od tego, że przed znakiem interpunkcyjnym NIE UŻYWAMY spacji, drogi panie felietonisto!
Ktoś, kto nie potrafi nawet zapoznać się z tak prostą zasadą nie przekonuje mnie zbyt dobrze do swoich racji.

Przede wszystkim Mourinho jest gwiazdą. Bardzo dobrze, że jest. To na gwieździe zespołu ma skupiać się uwaga mediów, to gwiazda zespołu ma być winiona za porażki i noszona na rękach za zwycięstwa. To o gwieździe dziennikarze mają pisać sensacyjne wiadomości o tym gdzie i z kim się spotykał. Dzięki temu, że gwiazdą był Mourinho piłkarze Chelsea mogli odpocząć od presji, jaka ciążyła na nich do tej pory. Jose uwolnił ten zespół i uwolnił także Inter.

Wolf, jeśli naprawdę sądzisz, że łatwiej jest wygrać Premier League od Ligi Mistrzów, to bardzo się mylisz. Na boiskach świata liczą się anglicy (wielka czwórka) i hiszpanie (do niedawna tylko Barcelona, teraz zapewne i Real). Przy grze w LM potrzebne są umiejętności, ale potrzebne jest także i szczęście, bo to tylko dwa mecze. W lidze tych meczy jest znacznie więcej, ale na końcu i tak zwycięzców od przegranych dzieli zaledwie kilka punktów. Dlatego też twierdzę, że na dzień dzisiejszy to Premier League jest największym wyzwaniem.
  BlueLegend | 01.08.2009; 11:50
BlueLegend
Zapewne nie real bo wczoraj przegrali w pięknym stylu z juve 2:1 a gola strzeliła krystyna, oczywiście z karnego bo tylko to umie :P
  The Special One | 01.08.2009; 12:54
The Special One
heh nie rozumiem jak kibice chelsea moga go krytykowac !! nie mowie tego zlosliwie ale o ciul wam chodzi !! szkoda ze nikt z was nie marudzil jak wygrywalismy mecz za meczem nie mowiac juz o rekordzie na wlasnym stadionie pod wodza J.M zgadzam sie z Berith ze jak dla mnie PL jest o wiele bardziej wazna niz liga mistrzow. Wolf blagam cie twierdzisz ze z takim skladem to zadna filozofia wygrac lige angielska buhaha z takim nastawieniem za 20 lat bedziemy jak liverpool. prawda jest taka ze Roman napalil sie na LM a to co stalo sie po wspomnianym meczu z Rosenborgiem bylo glupota... i jeszcze raz napisze zgadzam sie z Berith Mourinho to gwiazda arogant buc bufon jak kto chce ale jego inteligencja rownowazy to wszystko !! dla niego druzyna ktora trenuje zawsze bedzie najlepsza druzyna na swiecie. cala krytyke przyjmowal na siebie heh chociaz rzadko sie z nia zgadzal :D tlumaczycie granta centymetrami i fakt bylaby wygrana ale dobrze wiecie ze półfinały LM z liverpoolem tez toczyly sie swoimi prawami nawet hidink zawalu molg dostac... blagam was zastanowcie sie nad tym co mowicie o trenerze dla ktorego zawodnicy mogliby zrobic wszystko i dla ktorych on mogl zrobic wszystko!!
  Klytaos | 01.08.2009; 13:19
Klytaos
Nigdy go nie lubiałem ale cóz dużo zrobił dla Chelsea i jest uwielbiany przez niektórych kibiców, ten felieton daje do zrozumienia że Jose do nas nigdy nie wróci.
  BlueLegend | 01.08.2009; 13:35
BlueLegend
TSO więc może wytłumaczysz wypomniane tu najeżdżanie na Chelsea? Zrobił to przez przypadek? Wymskneło mu się? Na Arnesena też przez przypadek nawygadywał? Zrobił dla Chelsea dużo dobrego ale jest dwulicowy! I co może mu pomnik mają jeszcze postawić? Hiddink był 10 razy lepszy, poukładany, do wszystkiego podchodził z głową a nie z paszczą.
  Adamm | 01.08.2009; 15:05
Adamm
>>>Nie lubiAłem<<<< Co to znaczy??

Jose Mourinho........pyszałek, awanturnik, bufon, indywidualista i ......no właśnie, gdy trenował Chelsea "gnój", "idiota"--tak, tak dobrze pamiętam co o nim media i "znawcy" mówili-może nie dosłownie, ale każdy głupi to wiedział.

Jose odszedł.......media: "odszedł wielki i charyzmatyczny trener, to wielka strata dla l. angielskiej"....itp.....

Tu widzę to samo. Wiele z Was zniża się do poziomu dziennikarzy-badaczy pisma.

Nie od dawna wiadomo, że klasę zespołu pokazuje miejsce w lidze.
Jakim wyznacznikiem jest LM skoro jest to jeden wielki scenariusz, a o zwycięstwach decydują sędziowie??
Jaki jest najlepszy klub na świecie?? Moim zdaniem to zwycięzca ligi angielskiej.

Cóż, felieton świadczy, że osoba pisząca należy do tych powyżej.

Nie wiem jak można o trenerze swojego klubu, któremu każdy kibic zawdzięcza najlepsze lata w całym wieku istnienia klubu, mówić, że jest głupi etc...............

A więc kim jest Mourinho??

Arogantem, awanturnikiem, bufonem, trenerem, gwiazdą, wielkim człowiekiem, wielkim przywódcą. Nie ma takiego drugiego szkoleniowca. Jest jedyny w swoim rodzaju.

Oczywiście zaraz grupa "kibiców'' zacznie pisać, że kibicuje Jose, a nie Chelsea"....
piszcie.....uodporniłem się na takich jak Wy za czasów właśnie Mourinho.



PS: Wygrał LM z Porto, a z CFC nie, choć miał najlepszy skład na świecie i wygrał z nim PL, to pokazuje co trudniej zdominować.



Wszyscy tak na prawdę powinniśmy się zamknąć na ten temat, bo wystarczająco wymowne były zachowania piłkarzy po odejściu Mourinho.
To oni z nim obcowali, nie My.

I to oni byli najbardziej zrozpaczeni jego odejściem.....był dla Waszych ulubieńców wszystkim, dla niektórych z Was jest nikim. Gdzie tu logika z Waszej strony??

To zawodnicy mają kochać trenera, nie kibice...

Bo to Jose uczynił z CFC mistrzów nie My.



PS: Powrót Mourinho?? Zawsze będzie u nas mile widziany, bo piłkarze tego chcą.
  The Special One | 01.08.2009; 16:13
The Special One
podpisuje sie pod wypowiedzia Adamma w 100% o to jakim byl trenerem siwadczy to jak bardzo zawodnicy go kochali przeciez to bylo widac w kazdym meczu ewidentnie byl pieprzonym przywódcą tego zespolu charyzma ktora pokazywal przy kazdym meczu niepojęta radośc po wygranej ktora pokazywal kleczac na kolanach SB !!!!! BlueLegend dlaczego nagle teraz jezeli chodzi o JM wszystkie jego rzekome wypowiedzi ktore pojawiaja sie w roznego typu pismakach bierzesz na powaznie!! w ogole dwulicowy ???!!!! to ze zarząd zaczal wpieprzac sie w jego prace poczynajac od sprowadzenia Shevy a skonczywszy na wywaleniu go po glupim meczu z rosneborgiem pokazuje tylko jak glupio postapili !! najbardziej rozwala mnie to ze uwazasz ze Mourinho nie podchodzil do chelsea i trenowania z glowa hahaha jeden moze przytoczymy jeszcze pare cytatow z the sun i paru innych wieelce szanowanych gazet. prawda jest taka ze wygralismy z nim wszystko! nikt przed nim i po nim nie zrobil tego w anglii w tak imponujacy sposob !! brakowalo tylko LM ale tak jak pisalem mecze np z liverpoolem toczyly sie swoimi prawami. co do hiddinka zgadzam sie w tym momnecie jest to najlepszy trener dla naszej druzyny bo badzmy szczerzy JM nie wroci. ale hddink tez nie byl nieomylny bo polfinal z barca ktory niesprawiedliwie zremisowalismy powinnismy wygrac i nie mowie tu o roznych kontrowersjach jak karne itp po prostu trzeba bylo strzelic jeszcze jedna bramke !! nie obwiniam ani Guusa ani pilkarzy trudno stalo sie tak a nie inaczej trzeba zyc dalej. wszyscy ktorzy mieli osobisty kontakt z JM darza go wielka sympatia poczawszy od pilkarzy a skonczywszy na trenerach najwiekszych "wrogów" , dostrzegają w nim to co kryje się pod jak to nazwales "paszcza" , sam ferguson powiedzial ze gdymy nie JM moze juz by nie trenowal Manu... szkoda tylko ze kibice klubu z ktorym tak wiele osiagnal nie potrafia tego docenic, naprawde nie wiem skad to sie bierze to jest tak samo bezpodstawne jak nawisc niektorych kibicow innych druzyn do chelsea. ty wolisz skupic sie na spekulacjach plotkach zaczepkach typu cala sytuacja z Arnsenem... z nim osiagnelismy wszystko i nosilismy na rekach a wyrzucilismy go i znienawidzilismy po glupim meczu z rosneborgiem !!! ciekawy jestem jak szybko bedziemy chcieli glowy Carlo .... pozdro
  Eros92 | 03.08.2009; 11:30
Eros92
Murinho to bez wątpienia jeden z najlepszych trenerów na świecie, jak dowiedziałem sie, że odchodzi z Chelsea ta wiadomość mnie wkurzyła bo dzięki niemu panowała fajna atmosfera w Chelsea tzn tak mi sie wydaje bo Makalele mówi co innego, że to właśnie on psuł atmosfere ale jednak pod jego wodzą Chelsea była skuteczna odzyskaliśmy mistrzostwo w Anglii, gdyby teraz miał do nas wrócić ucieszyłbym się. Jednak w Murinho nie wszytsko mi pasuje bo odszedł od nas mówi, że klub ze Stamford Bridge jest dla niego bardzo ważny a potem mówi, że jak sie razem zmierzą to ich zabije, bez wątpienia Murinho to bardzo kontrowersyjny trener lubi jak wokół niego dużo się dzieje. Ja osobiście podziwiam go jako trenera a nie zawsze jako tego który lubi arogancje.
  Jose91 | 03.08.2009; 15:38
Jose91
Autor podjął trudny temat, ale dobrze. Warto porozmawiać o Jose. Zacznę od początku. Mourinho kibicuję od sezonu 3/4, kiedy to w cudowny sposób jego Porto eliminowało kolejnych rywali. Cieszyłem się z wygranej nad MU, później kolejnych awansów i zdobycia pucharu. Chciałem, żeby Jose został w Porto. To był mój ulubiony zespół i liczyłem, że będą kontynuować sukcesy, ale tak się nie stało. Powędrowałem dalej za Jose do Chelsea. I tu był wielki. Przypomniane w felietonie słynne gesty i wypowiedzi mogę wspominać do znudzenia. Fakt, niektórzy piszą, że nie wygrywał LM, po dwóch sezonach nas rozpracowali. Zgadzam się, jednak nie będę krytykował Jose za to, co robił w Chelsea. Nie ma ludzi nieomylnych, a Jose zrobił tyle, że należy go podziwiać. Po odejściu JM byłem załamany, jednak paradoksalnie jeszcze bardziej zacząłem kibicować Chelsea. Te 10 miesięcy, przez które Mourinho nie pracował to za dużo czasu, żebym zaczął kibicować innej drużynie niż Chelsea. Jego decyzja o podjęciu pracy w Interze bardzo mi się nie spodobała. We Włoszech bardziej lubiłem Milan, przez co stracił trochę u mnie. Jednak wybór nie był jeszcze najgorszy.

Teraz odniosę się do ”grzechów Mourinho”.

1.‘Zabiję Chelsea’ według mnie nie ma w tym nic złego. Może określenie zbyt drastyczne i dosadne, ale taki Jose jest. Też uważam, że nie ma sentymentów i na jego miejscu zrobiłbym to samo. Graliśmy z Interem i choć zwykle wolę, żeby drużyna Jose wygrała, jednak teraz chciałem tylko naszego zwycięstwa. Dla Jose na pierwszym miejscu będzie zawsze jego drużyna, dla mnie Chelsea i tyle w tym temacie.

2. Polowanie na zawodników Chelsea. Oczywiście, że też mnie to denerwowało, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło, więc nie mogę mieć do JM pretensji. Z drugiej strony rozumiem postawę Portugalczyka. Carvalho i Drogbę sam sprowadzał do Chelsea. Mały niesmak pozostał po sadze transferowej Lamparda. Każdy ma jednak prawo składać oferty, za kogo chce. A już rolą naszego zarządu jest zatrzymać kluczowych graczy!

3. Jose zaczyna się gubić? No tu już się zupełnie nie zgadzam. Też odniosłem wrażenie, że to nie ten sam Jose, co dawniej, ale tak naprawdę niezwykle ciężko to ocenić. Co do przytoczonych sytuacji. Niestety Inter z takim składem nie ma szans na sukces w LM. Nie ma trenera, który by to osiągnął. Niestety obserwując ten klub z zewnątrz (nie czytam ich stron, na co dzień i nie kibicuje im) stwierdzam, że Moratti prowadzi swoją politykę transferową, a Mourinho na razie „robi dobrą minę do złej gry”. Nie wierzę, że nagle nie chciał Carvalho. Nie wierzę, że nie było na niego pieniędzy. Nie wiem, więc, o co chodzi. Tak naprawdę okazuje się, że Jose do CV wpisał sobie kolejny tytuł, a roboty ma nie wiele. Liga włoska jest na ten moment tak słaba, że Mancini ją wygrywał, Mourinho wygrywa i wielu innych by wygrywało. Ktoś tu pisze, że z takim składem w Chelsea każdy by wygrał. No okazuje się, że nie, natomiast w Interze rzeczywiście jest ten problem. Stylu nie poprawią, bo Jose nigdy nie był specem od pięknej gry, a w LM przy odrobinie szczęścia w losowaniu może ćwierćfinał osiągną. Wyżej nie, bo prędzej, czy później trafią na angielski zespół. Co do sprzecznych wypowiedzi, to trzeba je umieć interpretować. Przecież każdy trener ogląda mecze rywali i to chyba jest normalne. Niby skąd stworzy taktykę? A wypowiedź, że nie interesuje się rywalami, to tylko gra psychologiczna. Można też nie interesować się wynikiem Np. Milanu, a obejrzeć jego mecz, gdyż później trzeba z nim zagrać.

4. Mourinho – wieczny zwycięzca. To mi się podoba! To również moja filozofia, za co tak podziwiam Jose. Nie wszystko jest w nim dobre i nie zawsze się z nim zgadzam, ale jednak tu ma rację. Powiedział tylko prawdę, choć tak niewiele brakowało i to my bylibyśmy zwycięzcami. Gdyby Grant wygrał LM to Jose byłby wielkim przegranym. A gdyby jeszcze trochę zimnej krwi w końcówkach meczów ligowych? Fakty są jednak takie, a nie inne. A tekst o LM trochę nie na miejscu, gdyż Mourinho to indywidualista. On chce wygrywać wszystko, co się da. Chce również wygrać ligę hiszpańską, a LM przecież już wygrał. Teraz jeszcze tylko Coppa Italia trzeba wygrać.

5. Atak na Arnesena i brak szacunku. Z wymienionych tu „grzechów” to dla mnie drugi najważniejszy. Pierwszy będzie za chwilę. Mimo, że Jose Mourinho to trener, z którym się utożsamiam to teraz przesadził. Jestem kibicem Chelsea i nigdy nie przyjmę takiego traktowania mojego klubu. Nie ważne, kto to zrobi. Nawet na konferencję nie chciało się przyjść. Za to jak już wcześniej mówiłem duży minus u mnie i pierwszy poważny zarzut.

6. Mourinho chce do United. O ile brak szacunku dla Chelsea można jeszcze wybaczyć to są rzeczy nie do zaakceptowania. Oczywiście filozofia Mourinho nadal we mnie pozostanie, jednak jego osoba już nie koniecznie będzie przeze mnie akceptowana. Realnie Mourinho mógłby pójść do dwóch klubów, których mówiąc delikatnie nie lubię. Spekuluje się o MU i tu doszedłby dodatkowy smaczek – walka na wszystkich frontach. Drugim klubem jest (w przyszłości) Barcelona. Mourinho chce też wygrać ligę Hiszpańską i prawdopodobne jest, że w przyszłości wybierze kogoś z wielkiej dwójki. Mam nadzieję, że będzie to Real, który mimo wszystko darzę sympatią. Oby nienawiść kibiców Barcelony odstraszyła Jose do tego klubu. A jeśli pójdzie do United to uznam za zdradę, a wtedy niestety żadne wcześniejsze czyny nie mają znaczenia.

7. Motto trenerskie już nieaktualne. Tu nie będę polemizował, bo jest to bezsensowne. Mourinho i jego fani (również ja) będą obstawać przy swoim, a przeciwnicy zawsze coś znajdą. Porównywanie trenerów jest niemożliwe, gdyż oni nie grają, a czas pracy obu też znacznie się różnił. Grant też mógł być lepszy od Jose, gdyby dostał szansę, ale tak się nie stało, a czymś to jednak było spowodowane. Mourinho też mógł jeszcze wiele osiągnąć z Chelsea, ale nie było mu to dane. Hiddink to rzeczywiście godny „rywal” do tego miana. Miał za mało czasu, dlatego ciężko mi ich porównać. Bez względu na wszystko Hiddink to oprócz JM trener, który na zawsze pozostawił ślad swojej pracy w Chelsea. Bardzo szkoda, że nie został z nami i nie zdążył udowodnić, że określenie go lepszym trenerem od Mourinho jest słuszne.

Sporo się napisałem, niemal refelieton. Z wieloma argumentami się nie zgadzam i chciałem to przedstawić. Dla mnie Mourinho to zawsze THE SPECIAL ONE! Oby tylko nie poszedł do znienawidzonej drużyny i jednym ruchem nie zniszczył tego, co dokonał w Chelsea. A na wypowiedzi trzeba zawsze spojrzeć trochę inaczej, nie dosłownie.
Copyright (c) 2006-2010 CFCpoland.com
Chelsea sell buy text links pisanie prac licencjackich
ogłoszenia hodowców filmy online luksusowe apartamenty Hiszpański tłumaczenia
Strona Główna | Forum | Relacja LIVE | Kontakt