Jak czujecie się gdy inni sugerują wam, że Manchester City powiela drogę jaką przeszła Chelsea od lipca 2003 roku? Ja - dziwnie. Z jednej strony mam świadomość, że ktoś próbuje mnie obrazić i całą historię klubu sprowadzić do pieniędzy. Z drugiej - wiem, że od tematu już nie da się uciec. Kiedy 6 lat temu Abramowicz przejmował Chelsea Premier League była zdominowana przez Manchester United, czasem do gry włączał się Arsenal. Rosyjski miliarder już w pierwszym sezonie wydał na nowych piłkarzy ponad 162 mln £. Z roku na rok kwota ta systematycznie spadała, ale w krótkim czasie udało się zbudować drużynę walczącą o najwyższe angielskie oraz europejskie trofea. Sporo było przy tym porażek transferowych, za niektórych piłkarzy płacono więcej niż byli warci. Chelsea Abramowicza z reguły nie kupowała jednak graczy spełnionych i wypalonych - raczej młodych i zdolnych którzy dopiero w Londynie wyrobili sobie markę. Później były dwa mistrzostwa Anglii i regularna batalia z najlepszymi w Champions League. No ale tę historię wszyscy przecież znamy...
Abu Dhabi United Group Investment and Development Limited jest właścicielem Manchesteru City od 1 września 2008 roku i ponoć Roman Abramowicz może się czuć w porównaniu z arabskim konsorcjum jak ubogi krewny. Pierwsze zakupy nowych właścicieli rozmiarami faktycznie zbliżyły się do tych jakie urządziła latem 2003 roku Chelsea. Jednak można odnieść wrażenie, że poza niezbyt elegancko przeprowadzonym transferze Robinho, “The Citizens” wydali fortunę na piłkarzy bardzo przeciętnych - takich którzy pasowaliby także do Manchesteru bez mocarstwowych aspiracji. Co ciekawe (i zabawne) Manchester City zasiliła duża grupa piłkarzy którzy nie dali sobie rady w Chelsea. Na pierwszy rzut oka widać różnicę w polityce transferowej obu klubów. Zresztą jeśli wierzyć brytyjskiej prasie to można zaryzykować stwierdzenie, że zakupami “The Citizens” rządzi chaos a arabscy właściciele najchętniej kupiliby każdego kto ma oferty z innych klubów. W praktyce jednak klub zasilają piłkarze którzy zapewne nie spowodują wielkiego skoku jakościowego (Santa Cruz, Barry). Kiedy piszę ten tekst futbolowy świat z zainteresowaniem śledzi przebieg transferu Samuela Eto’o. Manchesterowi City wyraźnie brakuje przemyślanej strategii rozwoju. Polowanie na gwiazdki i zbieranie średnich ligowych piłkarzy może nie wystarczyć do odniesienia planowanych sukcesów. Nie wystarczy mieć pieniądze, warto jeszcze umieć je rozsądnie wydawać.
I jeszcze refleksja na zakończenie. Zastanawiam się jak we współczesnym futbolu mniej zamożne kluby mogą nawiązać walkę z potentatami. W czasach gdy Real Madryt wydaje na transfery ponad 150 milionów euro w przeciągu dwóch tygodni, a słynący z wychowywania młodzieży Arsenal kompletuje swoją akademię podkupując zdolnych piłkarzy, bez pieniędzy nie ma szans na wyrównaną rywalizację. Mam pytanie do tych kibiców, którzy najgłośniej krzyczą o “kupowaniu mistrzostwa Anglii”: co byście poradzili klubom, które mają ambicje wziąć udział w realnej walce o tytuł i nie chcą w Premier League stanowić wiecznie tła dla grupki potentatów? Czy może uzurpujecie sobie wyłączne prawo do zdobywania trofeów wynikające z waszej bogatej historii? Łatwo obrzucać innych obelgami samemu będąc na szczycie i mając pieniędzy pod dostatkiem.
Nie wypada mi jako kibicowi “The Blues” pisać o ewentualnych sukcesach Manchesteru City, ale jeżeli już takie odniosą to z pewnością szczerze im pogratuluję. I nie będę wypominał im każdego wydanego funta, jeżeli na swoje zwycięstwa zapracują w sportowej rywalizacji na boisku. Od czegoś w końcu trzeba zacząć budowanie własnej historii…
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis CFCpoland.com nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treść komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby które się tego dopuściły będą banowane bez możliwości odwołan
Wojtuss1618 | 12.07.2009; 11:37
Tytuł mowi sam za siebie ... Ale chelsea ma tyle kasy i musi zrobić jakis hit transferowy w tym okienku !
|
adrian_9243 | 12.07.2009; 12:10
Felieton całkiem ładny. Mnie też wnerwia gdy ktoś porównuje The Blues do MC i gdy zarzucają nam brak historii. Liczy się przyszłość nie przeszłość!
|
BlueLegend | 12.07.2009; 12:23
Felietonik cacy jak poprzedni. Zgadzam się z adrianem.
|
FrankLampard | 12.07.2009; 13:58
Zajebisty Felieton A do tego mnie też bardzo denerwuje kiedy ktoś nas porównuje.Mój znajomy fan United jest oburzony Man City z powodu ,że Chelsea nie kupowała każdego i to za straszne pieniądze.Jeśli chodzi o Real to wszyscy moi znajomi są zgodni III miejsce w Premier Division 1/8 LM i półfinał pucharu króla
|
gruppenfuhrer wolf | 12.07.2009; 14:41
Chelsea to nei tylko kasa to przede wszystkim kolektyw co nie raz widzielismy to druzyna z charakterem no moze czasem brakuje kilku graczom jaj jak w rewanzu z Barca ale przeważnie to CFC jest kolektywem i tak trzymac nadal i nie sprowadzac zadnych wypasionych gwiazd serie a typu Pirlo Zlatan czy maicon!!!!!!!!!!!
|
HuMaN2 | 12.07.2009; 17:02
Felieton ładny ^^ Mnie również wkurza np. jak ktos gada ze CFC wydalo tyle kasy na pilkarzy itd. ale Co im do Tego?!
|
Jose91 | 18.07.2009; 18:33
Może pieniądze to nie wszystko, ale odgrywają bardzo ważną rolę w sporcie. Nasza polityka transferowa jest nieporównywalna z tą prowadzoną przez Arabów. U nas była jakaś logika, a tam sprowadzają każdego, kto im wpadnie pod rękę i kto chce do nich przejść. My mieliśmy świetnych managerów (Ranieri i Mourinho), którzy potrafili to wszystko poukładać. Ciekawi mnie, co MC osiągnie, ale znacznie ciekawsza będzie postawa Realu, który na rynku transferowym trzeba to przyznać zdeklasował wszystkich. Zobaczymy, czy poza sprzedażą koszulek coś zyskają.
|